Dzisiejszy post miał być o obrączkach, o moich, odebranych, idealnych obrączkach. Na moje nieszcz...

Misja Wesele. Obrączki


Dzisiejszy post miał być o obrączkach, o moich, odebranych, idealnych obrączkach. Na moje nieszczęście - nie ma obrączek! Wyrywam włosy z głowy, obgryzam paznokcie, śnią mi się ślubne koszmary - nie ma obrączek! Słyszę ciągle w słuchawce telefonu 'jutro będą gotowe', 'jutro już na pewno będą gotowe', 'to nie nasza wina - jutro będą do odebrania', 'nie ma obrączek!'. Bez wątpienia, dziś już wiem, że wybór jubilera nie należał do najlepszych, wręcz mogę powiedzieć, że był to nasz najgorszy ślubny wybór. A zapowiadało się tak pięknie!

O obrączkach rozmawialiśmy już na początku naszych przygotowań, bo wiedzieliśmy, że z tym może nie pójść nam tak łatwo. Oglądaliśmy wzory najpopularniejszych sklepów jubilerskich, ale niewiele nam się podobało, a kiedy już znaleźliśmy coś co nas zachwyciło, to cena odrzucała. Z pewnością mogę teraz brać udział w konkursie 'z jakiego sklepu pochodzi ta obrączka'! Znam wszystkie wzory z Apartu, Yes, W.Kruka, a nawet Savickiego! Poważnie! Poza tym wiem wszystko o próbach złota, kruszcach używanych do wyrobu obrączek, kształtach, rozmiarach i cenach. Może minęłam się z powołaniem i powinnam poskładać CV w sklepach jubilerskich - 'panie! bogate doświadczenie mam!'.

Opcja 1 - klasyczne, polerowane, półokrągłe, z żółtego złota, co najmniej 5mm. 

To był nasz pierwszy, najbezpieczniejszy typ. Musi być ją widać i być na bogato, więc przecież nie może być cieniutka! Właściwie długo byliśmy przekonani, że takie właśnie obrączki wybierzemy, ale żeby nie było tak tradycyjnie dodaliśmy karbowanie na brzegach. Wciąż jest klasycznie i elegancko, a i cena przystępna! Ze względu na moje uczulenie na złoto braliśmy pod uwagę tylko próbę 333, bo ma w sobie mniej złota i jest dzięki temu twardsza i trwalsza. Śliczne cudo, przyznajcie sami! :)

Apart - 1006,20 zł
Co poszło nie tak? Tak grube obrączki wyglądały na moich drobnych dłoniach topornie i nieelegancko, u narzeczonego polerowana powierzchnia wyglądałaby ładnie chyba tylko przez pierwszy miesiąc, półokrągły kształt nijak nie pasuje do pierścionka zaręczynowego i w ogóle to próba 333 wcale podobno nie jest taka fantastyczna!

Opcja 2 - klasyczne, matowe, kwadratowe, z palladu, 3mm.

Skoro jestem uczulona na złoto, to po co się w nie w ogóle pchać? Może lepiej postawić na srebro? Ale przecież srebro tanie, jakieś takie nietrwałe, czernieje, płowieje. Może pallad! Trwalszy, elegancki, taki kompromis pomiędzy złotem, a srebrem. Chyba wybór idealny? Do tego powierzchnia już wcale nie błyszcząca, a matowa; szerokość mniejsza; kształt inny - wszystko wygląda super!

Apart - 1420,20 zł
Co poszło nie tak? Pallad choć jest bardziej szlachetny od srebra, to jednocześnie jest mniej odporny od złota i platyny. Poza tym jest bardziej reaktywny, więc również może powodować uczulenia, szczególnie u osób, które zaobserwowały już u siebie reakcje alergiczne na inne metale. Lepiej więc nie ryzykować!

Opcja 3 - TYTANOWE

Wybór najbardziej antyalergiczny! Obrączki z tytanu są lekkie i bardzo wytrzymałe, a z wyglądu nie różnią się prawie wcale od tych ze złota, czy palladu. Oprócz tego są tanie, a to kryterium cały czas jest dla nas jednym z najważniejszych. Spójrzcie sami, czyż nie są śliczne? :)

Co poszło nie tak? A bo się naczytaliśmy, że rozmiaru nie można zmieniać (co jak się później dowiedzieliśmy wcale nie musi być prawdą), bo co jak się nam zaklinuje na palcu i nie będzie nawet jak jej przeciąć! A poza tym to są grube i wyglądają topornie. Ok, to szukamy dalej.
Yes - 549,10 zł

Opcja 4 - wymyślne, szalone, żeby się szybko nie ścierały!

Wracamy do złota! Po konsultacji z alergologiem okazało się, że nie taki diabeł straszny jak go malują. Uczulenie jest miejscowe i do tego, nie występuje przez cały czas, więc można sobie z nim radzić. A jednak co złoto, to złoto! Tylko nie chcemy być przecież tacy zwykli i tacy tradycyjni, fajnie jest się tak jakoś wyróżniać, pokazać swoje JA! Wzorów obrączek jest przecież tak wiele i co rusz to znajdujemy jakieś wyjątkowe modele, których NIKT nie ma! Zaszalejmy!
Savicki - 2913 zł
Co poszło nie tak? Okazało się, że to był tylko mój pogląd, narzeczonemu ten pomysł nie spodobał się wcale :D

Opcja 5 - wszystkiego po trochu! 

A co jeśliby tak zamówić całkiem normalne obrączki, o zwykłym kształcie i standardowej szerokości, ale użyć do tego celu, aż trzech kolorów złota? Są klasyczne i wyjątkowe jednocześnie!
Yes - 8181 zł
Co poszło nie tak? No błagam. prawie 10 tysięcy za obrączki!?

Opcja 6 - 'Przecież ja mam złoto! Dam wam!'

Dzięki Babciu, dzięki że mówisz to dopiero teraz. Teraz kiedy już oboje jesteśmy na skraju wyczerpania i rezygnacji, kiedy już postanowiliśmy, że założymy sobie na palec w dniu  ślubu kapsel z Tymbarka! Swoją drogą, to dopiero byłyby oryginalne obrączki! :)



I tak, dzięki Babci ograniczyliśmy koszta i zostało nam tylko znaleźć jubilera, który nam te obrączki wykona... Tylko jakie obrączki? Przecież my wciąż nie zdecydowaliśmy jakie właściwie byśmy chcieli! 'Misia, a może byśmy zrobili sobie takie same, jak mają Twoi Rodzice?' - powiedział pewnego dnia mój narzeczony. Matko kochana! Tożto strzał w dziesiątkę! Dlaczego nie wpadliśmy na to wcześniej! No to na hurra, szukajmy wykonawcy, zamawiajmy i po sprawie!

Zamówiliśmy je końcem marca, 6 maja miały być do odbioru. Do dziś nie mogę się ich doprosić. Może panikuję i przesadzam, bo przecież jeszcze dużo czasu, ale jednak zaczynam się stresować, czy kiedykolwiek dostaniemy te obrączki. Jak dla mnie, takie zachowanie firmy jubilerskiej świadczy jej niekompetencji, szczególnie, że bardzo niemiłym tonem byłam odprawiana z kwitkiem za każdym razem...

Trzymajcie kciuki! Dziś robię kolejne podejście! 

***
Autor pierwszego zdjęcia: Anna Renarda

Kwiaty to nieodzowny element ślubu i wesela. Występują właściwie wszędzie - po wystrój kościoła (...

Kwiaty sezonowe na wesele


Kwiaty to nieodzowny element ślubu i wesela. Występują właściwie wszędzie - po wystrój kościoła (lub USC), sali weselnej, przez dekorację samochodu, aż po dodatki Państwa Młodych. Często jak zbierzemy wszystko razem, okazuje się, że czeka nas niemały wydatek. Dlatego, planując kwiatową aranżację polecam wziąć pod uwagę tylko kwiaty sezonowe. Po pierwsze dlatego, że są one zdecydowanie tańsze, a po drugie - takie bukiety idealnie oddadzą nastrój i atmosferę danej pory roku :)

Jak obniżyć koszta?

Dla przykładu - cena jednej róży w sezonie (sierpień) to koszt około 2 zł, natomiast w połowie września trzeba liczyć się już z wydatkiem rzędu 4-6 zł za jedną sztukę. Poza tym, warto pamiętać, że jak w przypadku każdego produktu, tak i z kwiatami mamy do czynienia z tańszymi i droższymi gatunkami. Do tych pierwszych należą: margaretki, frezje, goździki, gerbery, lewkonie i wszystkie sezonowe polne kwiaty. Droższe to natomiast: storczyki, piwonie, konwalie, jaskry, hortensja, niektóre odmiany róż i tulipany poza sezonem. Kolejnym elementem wpływającym na cenę naszych bukietów, jest ilość kwiatów w nich zawartych. Najdroższe będą te, które składają się z samych kwiatów, a tańsze to kompozycje dopełnione innymi częściami roślin, w postaci na przykład zielonych liści. Ta druga opcja, mnie podoba się najbardziej :)

Kwiaty sezonowe - ściągawka

STYCZEŃ

eustoma, gerbera, goździki, liatra, lwia paszcza, margerytki, róże, tulipan.


LUTY

agapantus, akacja, akonitum, alstromeria, anemon, anturium, astry gałązkowe, banksia, bouvardia, dzwonki irlandzkie, eustoma, floks, frezja, gerbera, gipsówka, gloriosa, goździk, helikonia, Hiacynt, hiacynt, hipeastrum, hortensja, irys, jaskier, kalia, kraspedia, krokosmia, lilia, limonium, margerytka, narcyz, ornitogallum, phalaenopsis, róża, rudbekia, szafirek, tulipan, wilczomlecz, zantedeskia


MARZEC

agapantus, akacja, akonitum, alstromeria, anemon, anturium, astilbe, astry gałązkowe, banksia, bez, bouvardia, cymbidium, czosnek, driakiew, dzwonki irlandzkie, eustoma, floks, frezja, gerbera, gipsówka, gloriosa, goździk, groszek, helikonia, hiacynt, hipeastrum, hortensja, irys, jaskier, kraspedia, krokosmia, lewkonia, limonium, lwia paszcza, margerytka, narcyz, narcyz, ornitogallum, phalaenopsis, róża, rudbekia, szafirek, tulipan, wilczomlecz



KWIECIEŃ

akonitum, alstromeria, anturium, astilbe, astry gałązkowe, banksia, bez, bouvardia, cymbidium, czosnek, dzwonki irlandzkie, eustoma, floks, frezja, gerbera, gipsówka, gloriosa, goździk brodaty, goździk, groszek, helikonia, hiacynt, hipeastrum, hortensja, irys, jaskier, kraspedia, krokosmia, lewkonia, lilia, limonium, lwia paszcza, mak, margerytka, mieczyk, narcyz, peonia, róża, rudbekia, sterlicja, szafirek, tulipan, vanda, wilczomlecz, zantedeskia


MAJ

akonitum, alstromeria, anturium, astilbe, astry gałązkowe, astry, banksia, bez, bouvardia, celozja, cymbidium, czosnek, dzwonki irlandzkie, eustoma, floks, frezja, gerbera, gipsówka, gloriosa, goździk brodaty, goździk, groszek, helikonia, hiacynt, hiacynt, hipeastrum, hortensja, irys, jaskier, jeżówka, kalia, kampanula, konwalia, kraspedia, krokosmia, lewkonia, lilia, limonium, lwia paszcza, łubin, mak, margerytka, mieczyk, ornitogallum, ostróżka, peonia, phalaenopsis, piwonia, róża, rudbekia, sterlicja, szafirek, vanda, wilczomlecz, zantedeskia



CZERWIEC

agapantus, akonitum, alstromeria, anturium, astilbe, astry gałązkowe, astry, bouvardia, celozja, czosnek, dalia, dzwonki irlandzkie, eustoma, floks, frezja, gerbera, gipsówka, gloriosa, goździk brodaty, goździk, groszek, helikonia, hortensja, irys, jaskier, jeżówka, kampanula, lewkonia, lilia, limonium, lwia paszcza, łubin, mak, margerytka, mieczyk, ornitogallum, ostróżka, phalaenopsis, piwonia, róża, rudbekia, słonecznik, sterlicja, vanda, wilczomlecz, zantedeskia



LIPIEC

agapantus, akonitum, alstromeria, anturium, astilbe, astry gałązkowe, astry, celozja, cymbidium, cynia, dalia, dzwonki irlandzkie, eustoma, floks, frezja, gerbera, gipsówka, gloriosa, goździk brodaty, goździk, groszek, helikonia, hortensja, irys, jeżówka, kampanula, kosmos, kraspedia, krokosmia, lewkonia, lilie, limonium, lwia paszcza, mak, margerytka, mieczyk, ornitogallum, ostróżka, phalaenopsis, róża, rudbekia, słonecznik, sterlicja, vanda, wilczomlecz, zantedeskia



SIERPIEŃ

agapantus, akonitum, alstromeria, anturium, astilbe, astry gałązkowe, astry, banksia, bouvardia, brodaty, celozja, cymbidium, dalia, dzwonki irlandzkie, eustoma, floks, frezja, gerbera, gipsówka, gloriosa, goździk goździk, helikonia, hortensja, irys, jeżówka, kosmos, kraspedia, krokosmia, lawenda, lilia, limonium, lwia paszcza, mak, margerytka, mieczyk, nerine, ornitogallum, ostróżka, phalaenopsis, róża, rudbekia, słonecznik, wilczomlecz


WRZESIEŃ

agapantus, akacja, akonitum, alstromeria, anturium, astilbe, astry gałązkowe, astry, banksia, bouvardia, celozja, cymbidium, dalia, dzwonki irlandzkie, eustoma, floks, frezja, gerbera, gipsówka, gloriosa, goździk, helikonia, hipeastrum, hortensja, hortensja, irys, jaskier, jeżówka, kapusta ozdobna, kosmos, kraspedia, krokosmia, lilia, limonium, mak, margerytka, nerine, ornitogallum, ostróżka, phalaenopsis, róża, rudbekia, słonecznik, sterlicja, vanda, wilczomlecz, wrzos, zantedeskia



PAŹDZIERNIK

agapantus, akacja, aksamitka, alstromeria, amarantus, anemon, anturium, astilbe, astry gałązkowe, banksia, bouvardia, celozja, cymbidium, dzwonki eustoma, floks, gerbera, gipsówka, gloriosa, goździk, helikonia, hipeastrum, hortensja, irlandzkie, irys, jaskry, jeżówka, kalia, kraspedia, lilia, limonium, margerytka, nerine, ornitogallum, ostróżka, phalaenopsis, róża, rudbekia, sterlicja, vanda, wilczomlecz, zantedeskia



LISTOPAD

agapantus, akacja, alstromeria, anemon, anturium, astilbe, astry gałązkowe, banksia, bouvardia, chryzantema, cymbidium, dzwonki irlandzkie, eustoma, floks, gerbera, gipsówka, gloriosa, goździk, helikonia, hipeastrum, hortensja, jaskier, kraspedia, lilia, limonium, margerytka, margerytka, nerine, ornitogallum, phalaenopsis, róża, rudbekia, wilczomlecz



GRUDZIEŃ

agapantus, akacja, alstromeria, anemon, anturium, astilbe, astry gałązkowe, banksia, bez, bouvardia, cymbidium, dzwonki irlandzkie, eustoma, floks, gerbera, gipsówka, gloriosa, goździk, goździk, helikonia, hiacynt, hipeastrum, hortensja, jaskier, kraspedia, lilia, limonium, margerytka, narcyz, ornitogallum, phalaenopsis, róża, rudbekia, sterlicja, szafirek, tulipan, vanda, wilczomlecz, zantedeskia



A który miesiąc należy do Was? :) Zdecydowaliście się na kwiaty sezonowe? :)

***
Autor pierwszego zdjęcia:  Megan Welker

... to alternatywa dla tych, którzy stawiają na oryginalność i kontakt z naturą. Dzięki zmianom ...

Ślub w ogrodzie...


... to alternatywa dla tych, którzy stawiają na oryginalność i kontakt z naturą. Dzięki zmianom w przepisach dotyczących ceremonii cywilnych, mamy większą dowolność w kwestii wyboru miejsca na organizację naszego ślubu. Jeśli macie do dyspozycji piękny ogród i pomysł na wyjątkową ceremonię, to dzisiejszy post potraktujcie jako inspirację! :)


















To chyba jeden z piękniejszych reportaży jakie miałam okazję oglądać, a co Wy o nim myślicie? :)

***
Autorka zdjęć: Kamila Piech

Teraz właściwie chyba każdy w swojej kieszeni ma aparat fotograficzny i to często wypasiony, z wy...

Fotograf - najtrudniejszy wybór?


Teraz właściwie chyba każdy w swojej kieszeni ma aparat fotograficzny i to często wypasiony, z wysokiej półki. Wszyscy, wszystkiemu mogą robić zdjęcia, później od razu je obrabiać, wrzucić do internetu i w ten prosty sposób dzielić się z innymi swoim dniem codziennym. Jednak kiedy uwiecznić trzeba jakieś ważne dla nas wydarzenie, takie jak ślub, wtedy wymagamy od fotografa nie tylko posiadania sprzętu, ale przede wszystkim talentu i umiejętności. Sam aparat to nie wszystko, a moim zdaniem to nawet nie połowa sukcesu. Na co zatem zwracać uwagę wybierając fotografa ślubnego?

OPINIA

Przede wszystkim, powinniśmy kierować się opiniami innych ludzi. Mogą to być nasi bliscy, bądź znajomi, którzy ten ważny dzień mają już za sobą, ale warto pamiętać o tym, że mało kto skrytykuje swoje własne ślubne fotografie. W takim wypadku lepiej jednak zwrócić się z prośbą o opinię do specjalistów, lub innych ludzi, którzy potrafią obiektywnie spojrzeć na dzieło fotografa. Pamiętaj też, że Ci najlepsi będą mieć zarezerwowane wszystkie chodliwe terminy już co najmniej rok przed planowaną uroczystością. Więc jeśli fotograf, nad którym się zastanawiasz ma dwa miesiące przed sezonem kilka wolnych sobót, to wiedz, że coś się dzieje! ;)


STRONA INTERNETOWA

Być może to okrutne, ale ja uciekam z każdej brzydkiej strony internetowej. Jeśli fotograf, który siłą rzeczy powinien być artystą, ma nieestetyczną, nieczytelną stronę, to ciężko uwierzyć mi w to, że może pstrykać dobre zdjęcia. Poza tym, dobrze jak jest tam miejsce nie tylko na portfolio, ale również na bloga, gdzie prezentowane są nie wybrane zdjęcia różnych par, ale całe reportaże z jednej uroczystości. Dopiero wtedy widzimy mniej więcej, jak będzie wyglądało to, co od takiego fotografa otrzymamy :).

3 BŁĘDY

Zdjęcia prezentowane przez fotografa powinniśmy analizować pod kątem trzech aspektów: kadrowanie, przeróbki, cienie.

Kadrowanie



Przeróbki



Cienie na twarzy


Nie trzeba chyba nic dodawać, zdjęcia mówią same za siebie? :)

CENA

To nieprawda, że dobry fotograf to ten, co życzy sobie 5000 zł za swoją usługę, a beznadziejny - 1000 zł. Jasne, może mieć to znaczenie, ale wcale nie musi. Młody, początkujący fotograf może być wspaniałym artystą, ale żeby zaistnieć w branży ślubnej proponuje niższe ceny. Dzięki temu zdobywa bez problemu klientów, a dzięki nim cenne doświadczenie. Myślę, że na zdjęcia ślubne warto przeznaczyć od 1500 zł do 3000 zł. To średnia półka cenowa, w ramach której na pewno znajdziecie dobrego fotografa, a przy tym nie zbankrutujecie :)


UMOWA

Z punktu widzenia pary młodej najważniejsze w takiej umowie to: jasno sprecyzowany zakres obowiązków fotografa, koszt usługi, czas oczekiwania na zdjęcia i przede wszystkim - informacja o tym co dzieje się w przypadku wypadków losowych, kiedy fotograf nie będzie mógł zająć się reportażem ślubnym. W tym ostatnim przypadku ważne jest to, aby to fotograf wziął na siebie odpowiedzialność i w razie potrzeby zapewnił zastępstwo za siebie. Taki "zastępczy fotograf" powinien oferować pracę na takim samym poziomie, mieć takie same umiejętności i sprzęt. Dzięki temu, nie będziecie musieli martwić się "co by było gdyby..." :)

A Wam, co jeszcze przychodzi do głowy? Ile płaciliście za swojego fotografa ślubnego, lub ile chcecie na niego przeznaczyć? :)


***
Autorka zdjęć: Aleksandra Kiełczewska
Zdjęcia, które posłużyły jako przykład błędów pochodzą z wyszukiwarki Google i ze względu na dobre imię fotografów, nie publikujemy dokładnych źródeł. 

Na samym początku byłam przekonana, że jedyne zaproszenia ślubne, które są w stanie mnie zachwyci...

Misja Wesele: Zaproszenia ślubne


Na samym początku byłam przekonana, że jedyne zaproszenia ślubne, które są w stanie mnie zachwycić, to takie, których cena zaczyna się od 10 zł za sztukę. Niech mają wiele "wkładek", mapki dojazdu, nasze zdjęcia... Po prostu - muszą być na wypasie. W końcu 80 zaproszeń, po 10 zł każde, to TYLKO 800 zł, no błagam! Toż to prawie jak za darmo! Historia łudząco podobna do tej, na temat sukien ślubnych. Jak wiele się zmienia, kiedy masz już te pieniądze w ręce i myślisz sobie "no bez jaj, za kawałek papieru, który ktoś później podrze i wyrzuci, dawać tyle kasy!?". W końcu trzeba było zmienić nastawienie, a ja, jak już coś zmieniam, to na maksa. Postanowiłam nie wydawać więcej niż 1 zł za sztukę i to najlepiej, żeby były już z personalizacją. W końcu nie mam czasu na samodzielne wypełnianie. Oczywiście, też muszą być śliczne i robić wrażenie - w tej kwestii nic się nie zmieniło. Zaczęłam zatem namiętnie przeglądać setki stron na Allegro, w poszukiwaniu tych jedynych. Zamówiłam nawet kilka próbek... ALE! Wszystko to było dno i nic, zupełnie nic mi się nie podobało. Pomyślałam, że może przy pomocy Świadka i Mamy uda mi się własnoręcznie wykonać takie zaproszenia, w końcu co to jest 80 sztuk!? Postanowione! Robię sama. Miesiące mijały, a ja nie miałam nawet czasu, żeby zająć się zamówieniem papieru, a co dopiero znaleźć czas na samą robociznę? Niestety, ten plan też nie wypalił, okazał się po prostu zupełnie niewykonalny. Byłam w czarnej d...

Do czasu, gdy pewnego dnia trafiłam na wybawienie, a tym wybawieniem okazała się przefantastyczna firma zajmująca się właśnie papeterią ślubną - decARTe. Wszystko tak cudne, że nie wiedziałam, gdzie oczy podziać. Zamówiłam próbki dwóch wzorów i byłam zachwycona. Jakością wykonania, dbałością o każdy detal, a nawet samym kontaktem z przedstawicielem firmy. Wszystko cacy i na 5+! Całość kosztowała mnie 200 zł, ale nie żałuję ani jeden wydanej złotówki.

* Link do naszych zaproszeń *



Co o nich myślicie? :)