SAVE THE DATE      Już niedługo opowiem Wam o mojej przygodzie z programem "Przedślubne Bitw...

Misja Wesele 2017 - Save the date

SAVE THE DATE


     Już niedługo opowiem Wam o mojej przygodzie z programem "Przedślubne Bitwy" w TVN Style, gdzie będę wybierać tę jedyną, przepiękną i unikalną suknię ślubną.  Zanim jednak do tego dojdziemy, chciałabym się najpierw podzielić z Wami naszym projektem "SAVE THE DATE". Wybraliśmy już datę ślubu, zarezerwowaliśmy termin w USC, wiec możemy już rozsyłać zawiadomienia rodzinie i znajomym, kiedy odbędzie się Nasz wielki dzień!

    "Save the date" jest bardzo popularne w Stanach Zjednoczonych. Jest to powiadomienie o ślubie lub innej uroczystości wysyłane przed oficjalnym zaproszeniem. Co ma na celu? Aby wszyscy goście mogli zarezerwować sobie tą datę z odpowiednim wyprzedzeniem i uwzględnić ją w swoich przyszłych planach urlopowych.  Znając więc, zwyczaje i oczekiwania moich przyjezdnych gości, u mnie nie mogło tego zabraknąć!

Jak wygląda "Save the date"? Ile ludzi tyle pomysłów. Znalazłam wiele inspiracji w internecie: ciasteczka, babeczki, magnesy na lodówkę, zdjęcia narzeczonych, pocztówki, kartki lub kalendarze. Każdy pomysł jest dobry, jeśli spełnia swoje zadanie.





My zdecydowaliśmy się na "Save the date" w formie pocztówki. Projekt graficzny zamówiliśmy w firmie LENART INTERACTIVE z Olsztyna. Od pierwszego kontaktu mailowego, do realizacji zamówienia minął zaledwie tydzień. Ekspresowa i profesjonalna obsługa w dobrej cenie! Serdecznie polecam : http://www.lenartinteractive.pl/

Nasza pocztówka zawiera nasze zdjęcia, oraz datę naszego ślubu. Kartka na odwrocie, wyglądem nie rożni się od pocztówki. Wszystkie "Save the date" opisałam własnoręcznie, informując naszych gości, o dniu tygodnia, miejscu wesela i że szczegółowe zaproszenia otrzymają wkrótce.  Efekt końcowy wyglada tak:

Wszystkie przedwstępne zaproszenia wysłaliśmy 6 miesięcy przed planowaną datą ślubu.  W naszym przypadku, było bardzo ważne aby dość wcześnie poinformować Naszych gości o ślubnych planach. Wszyscy, którzy przyjadą do Polski, musza z dużym wyprzedzeniem zaplanować podroż, kupić bilety lotnicze, zarezerwować hotele itp.  Dlatego, najlepszym rozwiązaniem było przygotowanie "Save the date", tak, aby każdy, kto otrzymał powiadomienie, mógł spokojnie planować swój urlop i wycieczkę do Kazimierza Dolnego ;)



Fot. : http://www.weddingchicks.com/18_save-the-dates.html; http://www.notonthehighstreet.com/weddings/styling-your-day/wedding-stationery/save-the-date-cards ; http://digitellogallery.com/wedding-save-the-dates-550-000012

Przepiękna sceneria, idealny klimat i świeże powietrze. Ślub na łonie natury to... śpiew ptak...

Leśna bajka


Przepiękna sceneria, idealny klimat i świeże powietrze. Ślub na łonie natury to... śpiew ptaków, szum drzew, rustykalne dekoracje - zielone liście, szyszki, koronki i drewno. A miłość? Miłość po prostu czuć w powietrzu :).

Coś tak wyjątkowego i niezapomnianego przedstawia nam Kamila Piech, autorka niesamowitego reportażu ze ślubu Kamili i Michała. Jej przepiękne ujęcia pozwalają nam przenieść się do bajkowego świata, gdzie najsilniejszą magią jest miłość... 

Kamili gratulujemy wykonania pięknych zdjęć i życzymy dalszych sukcesów! <3 Z ogromną przyjemnością będziemy śledzić jej kolejne realizacje.

Kamila Piech autorka fenomenalnych, zaczarowanych leśnych zdjęć:
www.kamilapiech.com

































  Kilka tygodni po zaręczynach, a przygotowania jeszcze nie rozpoczęte. Rodzina i znajomi pytają...

Misja Wesele 2017 - od czego zacząć?

 
Kilka tygodni po zaręczynach, a przygotowania jeszcze nie rozpoczęte. Rodzina i znajomi pytają się kiedy ślub, a ja jedyne co wiem, to że pobierzemy się w Polsce. Ale co dalej? Od czego zacząć? Dzięki mini organizerowi od TieVeil, dowiedziałam się, za co powinnam się zabrać w pierwszej kolejności. Jak zaplanować wesele, wyliczyć koszty i przygotować się do ślubu. 


Pierwszy krokiem powinien być WYBÓR DATY ŚLUBU!




    Na początku nie mieliśmy sprecyzowanych dokładnie planów. Może, pobierzemy się za rok, może za dwa. Zaczęliśmy więc od wyboru miesiąca. Czytałam różne porady, aby wybrać ulubioną porę roku, miesiąc w którym się poznaliśmy, albo sezon, który najlepiej pasuje do naszego charakteru. My zdecydowaliśmy się na MAJ. Piękna wiosenna pora, ciepłe dni i chłodniejsze noce. Wszystkie kwiaty rozkwitają a powietrze pachnie bzem. Tak, maj będzie idealny. Następnie wybraliśmy dzień. Tutaj mieliśmy wybór: tradycyjna sobota, czy nowoczesny piątek ? Obecnie wiele osób decyduje się na wesele w dzień tygodnia, który jest ustawowo wolnym dniem od pracy. My jednak postawiliśmy na tradycje. Wybraliśmy ostatnią sobotę maja. Stwierdziliśmy, że pogoda powinna dopisać, w końcu to prawie już czerwiec. Został wiec rok, czy zdecydować się na ślub za dwa lata, aby mieć czas oszczędzić, czy nie ma na co czekać a z kosztami sobie jakoś poradzimy? Ostatecznie przekonał mnie narzeczony, że pobrać się jak najszybciej. Tak wiec rok został wybrany i pełna data ślubu jest ustalona na: 27.05.2017


Kolejnym krokiem jest REZERWACJA URZĘDU STANU CYWILNEGO.



Zgodnie podjęliśmy decyzje, że Nasza ceremonia nie odbędzie się w kościele, tylko przed Urzędnikiem Stanu Cywilnego w USC. Zawsze marzyłam o ślubie w plenerze, w stylu amerykańskim, gdzie ojciec przyprowadzi mnie do ołtarza. Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest zaproszenie urzędnika na naszą uroczystość. Wszystko szło gładko, do momentu realizacji planu. Czego nie przewidziałam wcześniej, aby pobrać się w Polsce z obcokrajowcem, niezbędne są pewne dokumenty. Mój narzeczony musiał złożyć dokumenty poświadczające, iż nigdy nie był w związku małżeńskim lub jest rozwodnikiem oraz złożyć akt urodzenia. Wszystkie dokumenty musiały być wydane z kraju jego pochodzenia i przetłumaczone na język Polski przez tłumacza przysięgłego. Sprawiło to nam trochę problemów, ale nie ma rzeczy niemożliwych. ;)

W międzyczasie zabraliśmy się za tworzenie LISTY GOŚCI.


To dość przyjemny element przygotowań, o ile rodzina nie liczy ponad 200 kuzynów i cioć. My nie mamy aż tak dużych rodzin, więc wesele będzie średniej wielkości. Tym bardziej, że połowa osób zaproszona jest z zagranicy. Nasze wesele planujemy na ok. 80 osób. Natomiast zaprosiliśmy nieco ponad 90 osób, z uwagi na fakt, że część osób z zagranicy, może nie przyjechać. Uwzględniliśmy cale nasze rodziny, najbliższych przyjaciół, znajomych rodziców i kilka osób, które według naszych mam zaprosić wypada.



Przy tworzeniu listy gości, od razu pojawia się pytanie o ŚWIADKÓW.

Na świadka mój narzeczony wybrał swojego brata czyli osobę z najbliższej rodziny, a ja zaufaną bliską przyjaciółkę. W końcu to swojego rodzaju zaszczyt, osoby te będą mogły poświadczyć osobiście ważność naszego aktu małżeństwa według prawa. Dodatkowo, bycie świadkiem łączy się, również z obowiązkami. Świadek opiekuje się obrączkami, świadkowa czuwa nad wyglądem panny młodej - poprawia suknie welon, itp. Oprócz samych świadków, w zależności od stylu wesela warto pomyśleć o wyborze druhen i drużbów. Nasze wesele będzie w stylu amerykańskim, toteż myślę, żeby oprócz naszych świadków mieć również tzw. „bridesmaids” and „groomsmen” ;) Wtedy druhny i drużbowie pojawią się w orszaku pary młodej. Będą asystować przed ślubem w wyborze garderoby, dodatków, organizacji wesela jak i na samym weselu.



Podstawy mamy za sobą, nasze rodziny już są szczęśliwe, że zaczęło robić się coraz ciekawiej. Zaczęliśmy przygotowywać budżet, płacić zaliczki i opłaty urzędowe. Czas leci tak szybko, do przygotowania jeszcze milion rzeczy, a my nie jesteśmy nawet w połowie.

Już robi się trochę trudniej, ale zarazem ekscytująco. Nie mamy jeszcze strojów, zaproszeń, kwiatów, tortu, nie umiemy tańczyć, a czasu jest coraz mniej!

Ale właśnie przed chwilą dostałam telefon z TVN Style o zakwalifikowaniu się do programu z Izabelą Janachowską!!! Na pewno rozwiążemy z Nią problem braku sukni ślubnej i sukien dla druhen. W następnym wpisie „Misja Wesele 2017” podzielę się z Wami dalszymi informacjami i opowiem kiedy będziemy kręcić program z TVN style.


Fot.  www.organizacjawesela.blogspot.com,www.blog.kraina-skubow.pl,www.planowaniewesela.pl, https://urodaizdrowie.pl/swiadkowie-druhny-i-druzbowie



Mogliście cieszyć się zimą w te Święta? My, dosłownie chwilkę, bo tylko w wigilijny wieczór i Boż...

Zimowo i rustykalnie


Mogliście cieszyć się zimą w te Święta? My, dosłownie chwilkę, bo tylko w wigilijny wieczór i Bożonarodzeniowy poranek. Później wszystko stopniało i zrobiła się ciapa i chlapa. Do tego dogrzewało słoneczko, więc mieliśmy brzydką wiosnę tej zimy :).

W związku z tym, że mamy niedosyt - śniegu, zimy i Bożonarodzeniowego klimatu, znaleźliśmy dla Was coś ekstra. Genialne połączenie zimowego nastroju z motywem rustykalnym, a to wszystko zaklęte w niesamowitych fotografiach autorstwa Caity McCulloch Photography.















***
Autor zdjęć:  Caity McCulloch Photography