Planowanie wesela zawsze zaczynamy od kilku podstawowych kroków - wybranie daty, zarezerwowanie sali, znalezienie odpowiedniej oprawy muzy...

Film ślubny? 3 błędy, które mogą Cię słono kosztować.

/
42 Comments
Planowanie wesela zawsze zaczynamy od kilku podstawowych kroków - wybranie daty, zarezerwowanie sali, znalezienie odpowiedniej oprawy muzycznej i zatrudnienie fotografa. To wszystko? A co z kamerzystą? Jak się okazuje, ten element nie jest już tak oczywisty. Z doświadczenia wiem, że istnieją trzy typy Państwa Młodych - 1) chcemy mieć film ślubny, 2) nie chcemy mieć filmu ślubnego, bo jest nudny i kiczowaty, 3) nie chcemy mieć filmu ślubnego. Jeśli należysz do pierwszej lub drugiej grupy, to bardzo się cieszę, że czytasz ten tekst. Mam nadzieję, że uratuje Cię przed popełnieniem trzech tragicznych błędów, za które możesz słono zapłacić...  i uwierz mi - nie mówię o pieniądzach. Jak się przekonasz, może Cię to kosztować znacznie więcej… no to do rzeczy!

1 błąd: Kamerzysta kamerzyście nie równy.

Tak, tak, tak... Pewnie myślisz „O szalona, odkryła Amerykę! Przecież to banał!”. Jasne! W takim razie pokażę Ci, że to nie jest takie proste, jak może się wydawać. Poszukiwanie kamerzysty ma zazwyczaj swój początek na wszelakiej maści portalach weselnych, gdzie przeglądasz milion stron w poszukiwaniu tej jednej, jedynej, najlepszej oferty. Zgadłam? W takim razie, gwarantuję Ci, że opis każdej z nich brzmi podobnie, wręcz identycznie. Nie, nie! Ja nie chcę Cię zniechęcić, w końcu te wszystkie strony są t a a a k  c i e k a w e: „Najlepsze filmy weselne”, „Wysokiej jakości filmy weselne”, „Jedyna taka ekipa filmowa na Twoje wesele”, „Młoda, kreatywna, ambitna firma…. Bla bla bla”… Już zdążyłam Cię znudzić? Dobra, w takim razie zróbmy mały test. Obejrzyj te krótkie filmiki, każda z tych firm używa bardzo podobnych sloganów reklamowych, a ich jakość się różni. Znacznie! No... chyba, że tylko ja tak sądzę ;).

1 FILM | Katowice
 www.youtube.com/watch?v=76Og0J-qmrc

2 FILM | Gdańsk
www.youtube.com/watch?v=VtKuNFRyNmQ

3 FILM | Kraków
www.youtube.com/watch?v=opIuBIv24Nw

4 FILM | Warszawa
www.youtube.com/watch?v=ACNeW1Ns59c

I jak, który podoba Ci się najbardziej?

WSKAZÓWKA 1 Nie trać czasu! Nie sugeruj się opisami, które zobaczysz na stronie firmy, czy portalach weselnych. Pierwsze co należy zrobić, to ZOBACZYĆ na własne oczy 1-2 filmiki danej firmy i zdecydować, czy to jest Twój styl czy nie, czy skradł Ci serce, czy nie. Jeśli tak – kontaktuj się czym prędzej, ponieważ wolne terminy solidnych firm znikają niczym ryby na przecenie w Lidlu ;)!


2 błąd: Długość ma znacznie.

Zadam Ci jedno… tylko jedno pytanie: Ile razy obejrzałeś/aś cały film (tutaj wstaw dowolne):
a) z Twojej Komunii Św.
b) ze ślubu Twoich bliskich
c) ze studniówki

Niech zgadnę - raz i to jeszcze na przewijaniu? Nie, nie jestem jasnowidzem (choć chciałabym być :D). Sekret polega na tym, że po prostu wiem jak jest. Większość z nas kojarzy filmy ślubne z Panem Januszem i jego wierną kamerą na ramieniu. Dwu, czy nawet czterogodzinne filmy z gatunku dramatu psychologicznego pokazujące najważniejsze momenty ze ślubu, takie jak: jedzenie rosołu, wpatrywanie się gości w kamerę, spoconego wujka Franka, biegającego za wszystkimi młodymi, wolnymi dziewczynami na parkiecie... Klasyk! To jest chyba urok naszych rodzimych produkcji ;).
ALE! Zaskoczę Cię… na szczęście ta wizja filmów ślubnych powoli odchodzi do lamusa. Na rynku pojawiają się (uffff) coraz częściej firmy oferujące krótsze formy (od 30 do 90 minut), które są chyba najlepszym rozwiązaniem dla Państwa Młodych. Krótkie, dynamiczne, zwięzłe i jeszcze w iście bajkowym klimacie!

WSKAZÓWKA 2 Znajdź ekipę filmową oferującą filmy o długości 30 – 90 minut. Długość ma znaczenie - odpowiednia nadaje filmowi efekt 'WOW!'. A tego właśnie chcemy, prawda?


3 błąd: „Mój wujek zrobi to taniej!”

Ok, umówmy się - jakość kosztuje. Nie odkryję Ameryki jeśli przyznam, że dobre ekipy filmowe się cenią. Jednak jak dłużej się zastanowimy i z kalkulatorem w ręku zrobimy sobie bilans zysków i strat, to okaże się, że nie taki diabeł straszny jak go malują.

Przykład:
Na forach internetowych, czy portalach ślubnych znajdziemy różne oferty filmów ślubnych. Najtańsze i najdroższe automatycznie odrzucamy. Bierzemy od uwagę tylko średnią półkę, z której wynika, że koszt filmu ślubnego (ok. 60 min.) wynosi: 2500-4000zł. Pamiętamy, że na cenę ma wpływ wiele czynników, takich jak: ilość kamerzystów, wybrany pakiet, miejscowość (niestety ceny firm warszawskich będą nieco inne, niż tych w Lipinkach Małych). Teraz - średni koszt filmu ślubnego wykonanego przez „Pana Janusza” wynosi: 1000 – 2000zł. Więc, powiedz mi szczerze - czy 1000 - 1500zł więcej jest warte tego, by mieć film, na widok którego powiesz 'WOW!' i jeszcze z dumą będziesz go za kilka lat pokazywać bliskim i swoim dzieciom? Your choice ;). 


Jakim typem Państwa Młodych (z początku artykułu) byliśmy my? Zdecydowanie tym drugim, a dziś... dziś jesteśmy bardzo szczęśliwi, że zatrudniliśmy ekipę filmową. Nie mówię, że koniecznie powinniście zrobić to co my. Jeśli jednak zdecydujecie się na taką pamiątkę, to mam nadzieję, że ten artykuł pokaże Ci jak ułatwić sobie podjęcie decyzji i na co zwracać uwagę.

Masz pytanie – napisz w komentarzu. Postaram się pomóc :)


You may also like

42 komentarze:

  1. Ślub co prawda mam za sobą ale w związku z moja praca siedzę w tej branży po uszy :) jeśli chcielibyście napisać post o atrakcjach na weselu mogę podzielić sie moim doświadczeniem. organizuje candy bary na przyjęciach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękujemy za propozycje! Na pewno się odezwiemy :)

      Usuń
  2. My nie mieliśmy filmu i nie żałujemy. Takie ceny za kamerzystę mrożą mi krew w żyłach. Pewnie, że jakość kosztuje, ale ja i tak obejrzałabym może z raz film, niezależnie od jego trwania, te krótkie też trudno mi się oglądało, po prostu mnie nudzą. Więc nie wyobrażam sobie wydawać kasy na tak jednorazową pamiątkę. No i wcale nie jest tak, że znajomy zawsze zrobi gorzej. Nie przesadzajmy, że to wszystko musi mieć jakość jak w telewizji, szczególnie, że rzadko się wraca do takich rzeczy. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wszystko zależy od człowieka, jeden będzie chętniej wracać, inny nie :). Ja zdecydowanie chętniej będę wracać do 30-sto minutowego filmiku, niż do kilkugodzinnego tasiemca :)

      Usuń
  3. Ja tam lubię długie filmy ;) Ale wiem, że dla innych to męczące, dlatego fajną opcją jest film 60-90 min. + teledysk. Kto nie ma cierpliwości, ten ogląda sam teledysk (tak samo rodzina z znajomi z daleka, którym wystarczy podesłać link), a dla siebie i najbliższych mamy dłuższą pamiątkę. I faktem jest, że lepiej dopłacić i mieć porządny, dobry jakościowo film, niż taki, który wujek Janusz nakręci starą cyfrówką, ale mimo to ceny mnie przerażają. Fajnie byłoby mieć znajomego kamerzystę, który zrobi wszystko porządnie, ale w ramach prezentu... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Znajomy kamerzysta robiący film w ramach prezentu - marzenie! :)

      Usuń
    2. To jest bardzo dobre rozwiazanie ! Mieć dla siebie i rodziny dłuższa wersje , a dla znajomych wersje okrojona od 30 minut w gore :)
      Uważam ze krótkie filmiki są dużo lepsze i lepiej sie je ogłada są dużo ciekawsze :)

      Usuń
  4. Ja zrezygnowałam z kamerzysty na swoim ślubie i weselu. Kamera krępuje gości itp. Kto w ogóle ogląda filmy z wesele? :P Postawiłam za to na dobrego fotografa. :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie takich długich tasiemców nie ogląda nikt, ale takie 30-sto minutowe ogląda się bardzo przyjemnie! :) Miałam kiedyś takie samo zdanie jak Ty, ale wtedy zobaczyłam, że dzisiejsze wideofilmowanie wyglada zupełnie inaczej, niż kiedyś :)

      Usuń
  5. Ze swojego doświadczenie (a jest ono spore) jeśli chodzi oczywiście o zabawę na weselu gdy kamera jest w pobliżu. Są osoby którym kamera nie przeszkadza i potrafią sie bawić nie patrząc na nic. Są tez ludzie którzy ogólnie nie lubią sie bawić :)
    Ale jednak jest taki element radości gdy człowiek po jakimś czasie włącza płytkę z wesela i widzi jak sie bawił i wtedy wspomnienia wracają :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nienawidzę długich, ciągnących się wieki ślubnych filmów. Jak dla mnie dobrą opcją jest przygotowanie 2/3 kilku minutowych "teledysków" złożonych pod muzykę. Znajomi takie robią i wygląda to rewelacyjnie, a wszyscy, którzy to oglądają są zachwyceni. Szczerze polecam, bo 3 godzinny film to przesada.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tak! Długich tasiemców i tak nikt nie ogląda, szkoda pieniędzy na takie usługi :).

      Usuń
  7. Ślubu nie brałam i póki co nie planuję, ale uważam, że Ten wpis nie tylko Młodej Parze się przyda.
    Naprawdę trzeba wiedzieć czego się szuka, 4 przykładowe filmiki, które pokazałaś nie różnią się wg. mnie jakościom, a stylem. Na 3cim bym się nie odnalazła, jest piękny, ale totalnie teledyskowy i odrealniony, nie mogłabym traktować go jak pamiątki. 4ty nie aż tak bardzo, ale również zmierza w tę stronę. 1wszy jest naturalny i ładny, ale 2jka to dla mnie ideał, no, może dla siebie wybrałabym inną muzykę. Ale tak dobrze się to ogląda, że nawet nie przewijałam, a przecież nie znam tych ludzi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie najbardziej podoba się właśnie ten 3 filmik, ale ja właśnie lubię taki styl. Najważniejsze to - tak jak mówisz - znaleźć swój styl i wtedy na pewno będziemy zadowoleni ze swojej pamiątki :).

      Usuń
    2. Filmy znacznie różnią się jakością czyli. kadrowaniem, światłem, montażem a nawet gołym okiem można zauważyć różnice sprzętowe. Film nr 3 według mnie jest bardzo dobry, nie podoba mi się tylko czarno biały obraz, jednak to na pewno tylko na pokazanej zapowiedzi ;)

      Usuń
  8. Podeszliśmy podobnie do tematu. Już na początku do przodu, bo oboje mamy zawód w typie ,,praca z kamerą''. Wiedzieliśmy jak i gdzie szukać. Skorzystaliśmy też z systemu rekomendacji . Pokryły się one z naszym wyborem. Warto czasem posłuchać co ma fotograf do opowiedzenia. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. System rekomendacji to też dobry pomysł! My z niego skorzystaliśmy :)

      Usuń
  9. Na pewno warto do tego podejść poważnie i trochę poszukac bo to pamiątka na całe życie. Do tego wcale nie taka tania więc dobrze by było gdybyśmy byli zadowoleni :) Popytać znajomych, poczytać na forach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie tak! A skoro wydajemy juz tyle pieniędzy, to ważne, żeby ta pamiątka była dobrej jakości, żebyśmy byli z niej zadowoleni :)!

      Usuń
  10. zgadzaam się- trzeba zobaczyć jak wyglądają filmy a nie sugerować się opiniami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W końcu filmy, to jedyna i najważniejsza wizytówka firm zajmujących się filmowaniem :)!

      Usuń
  11. My nie szkaliśmy nie wiadomo gdzie kamerzysty, męża kolega z pracy się tym zajmuje i każdy go chwalił więc poprosiliśmy o jakieś nagrania i już po 5 minutach oglądania wiedzieliśmy, że szukanie zakończone. Kamerzysta odwalił kawał naprawdę dobrej roboty i spełnił wszyskie nasze zachcianki co do filmowania. W następną sobotę po weselu już oglądaliśmy naranie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieć takich znajomych to skarb! Super, że jesteście zadowoleni :) Mam nadzieję, że ja po naszym weselu, będę równie szczęśliwa :)

      Usuń
  12. Bardzo podobają mi się takie teledyski ślubne, marzy mi się taki kiedyś ;) Twoje porady są bardzo cenne, a problem/ motyw w stylu "Mój wujek zrobi to taniej" znam z innych doświadczeń - robienia zdjęć na uroczystościach. Ile razy na imprezach rodzinnych słyszałam teksty wujków "Ale po co im fotograf? Przecież dziś każdy ma cyfrówkę". No tak, każdy ma cyfrówkę, ale nie lustrzankę i umiejętności. Poza tym jakoś nie jestem w stanie przyjąć by ktoś z gości weselnych/ komunijnych/ na chrzcie zamiast się bawić i być gościem - zasuwał z aparatem czy kamerą.

    OdpowiedzUsuń
  13. A no właśnie! Posiadanie aparatu nie zrobi z Ciebie fotografa :) Choć wielu się tak wydaje, że wystarczy kupić lustrzankę, lecieć na automacie i już "jestę fotografę" ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Profesjonalna ekipa filmowa to dobry pomysł, chociaż zauważyłam, że często robią każdy film w taki sam sposób, powielają schematy. Jakbym miała wybierać to firmę, która potrafi być kreatywna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie! :) W końcu filmowiec, tak samo jak fotograf to powinni być artyści! :)

      Usuń
  15. Na pewno bardzo przydatny wpis dla osób planujących wesele :) Ja mam chyba jakiś uraz do nagrań z uroczystości, dlatego na moim ślubie kiedyś tam na pewno będzie jedynie fotograf :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam uraz! Też mówiłam, że film nigdy w życiu! Tylko jakoś tak, jak zobaczyłam, jakie teraz cuda robią ekipy filmowe, to pozazdrościłam innym parom młodym i sama zapragnęłam mieć taką pamiątkę :)

      Usuń
  16. Świetne porady dla osób planujących wesele. Ja mam chyba jakiś uraz do nagrywania uroczystości, bo na swoim weselu nie wyobrażam sobie kamerzysty ;) Za to dwóch fotografów - bardzo chętnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam uraz! Jednak po obejrzeniu kilku "nowoczesnych" filmików zmieniłam zdanie :)

      Usuń
  17. Ja mam długi film. Kiedy brałam ślub, miałam zupełnie inne spojrzenie na tą kwestię niż dzisiaj. Niemożliwym było wówczas, aby goście nie mogli siebie zobaczyć przynajmniej w kilku urywkach filmu! Ja osobiście wolałaby krótszą wersję, która przedstawiałaby najważniejsze momenty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś była inna "moda", o ile można to tak nazwać. Pamietam jak oglądałam swoją kasetę z Komunii Św i wypatrywałam tylko siebie z zapartym tchem :D Teraz wszystko się zmienia i nie chciałabym za nic w świecie na swoje wesele takiego długiego tasiemca :). Dobrze, że są już firmy, które proponują coś krótszego :)

      Usuń
  18. Na ślubach, których ja byłam ostatnio Państwo Młodzi rezygnowali z kamerzysty. Uważam, że to dobry pomysł, lepiej postawić na dobrego fotografa i mieć piękne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze można mieć i jedno i drugie :).

      Usuń
  19. My na naszym ślubie postanowiliśmy zatrudnić rodzinę. Był jeden profesjonalny fotograf, a oprócz tego troje nastolatków cykało foty i była to dla nich prawdziwa frajda. Oprócz tego żona świadka kręciła film, a ponieważ ja lubię bawić się w obrabianie, wycinanie i sklejanie filmów, to teraz na spokojnie zrobię to sama i tak, jak my tego chcemy. A materiału do obróbki mam sporo, bo chyba około 4-5 godzin :D Ale cieszę się, że aż tyle, bo mam możliwość wybrania wielu ciekawych scen :-) Póki co udało mi się stworzyć krótki skrót filmowy z podkładem muzycznym, a przygotowanie filmu pełnometrażowego cały czas trwa :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę zdolności, chęci i czasu :D U mnie brak każdego z tych elementów, dlatego stawiam na profesjonalistów. Ale gdybym tylko mogła... Dużo pomiędzy bym dzięki temu zaoszczędziła :)

      Usuń
  20. A ja mam ślub przed sobą jeszcze, w bliżej nieokreśloinym czasie, ale takie wskazówki z pewnością się przydadzą :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo pomocny wpis :) Widzę , że nasze gusty się pokrywają bo 3 filmik jest moim ulubionym i tych również Panów wybrałam , aby uwiecznili ten jedyny dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  22. My też zdecydowaliśmy, że nie bierzemy kamerzysty i póki co nie żałujemy ;) Oboje nie lubimy zdjęć, więc sam fotograf był już dla nas wyjątkowym wyzwaniem. Oszczędziliśmy sobie obecności kamerzysty. Chociaż muszę przyznać, że nasz fotograf był świetny i całkiem niewidoczny. A zdjęcia wyszły genialne!

    OdpowiedzUsuń
  23. Teraz często robi się dłuższą wersję (30-90 min) i krótki "teledysk weselny". To super forma w kwestii pokazywania znajomym, taki skrót tego co najważniejsze :)

    OdpowiedzUsuń