Śmiało mogę powiedzieć o sobie, że jestem największym "hejterem" wiosny i lata. Choć wszyscy się dziwią, ja naprawdę szczerze n...

Ślub w zimie?

/
47 Comments

Śmiało mogę powiedzieć o sobie, że jestem największym "hejterem" wiosny i lata. Choć wszyscy się dziwią, ja naprawdę szczerze nienawidzę tej części roku. Po pierwsze dlatego, że już od kwietnia zaczyna męczyć mnie alergia i to tak silna, że żadne leki nie są w stanie sobie z nią poradzić. Choćbym nie wiem co robiła, to cholerstwo utrzymuje się aż do końca września - czyli "zdycham" przez całe pięć miesięcy w roku (choć pod koniec jest już znacznie lepiej)! Jakby tego było mało, uczula mnie też pierwsze słońce, dzięki czemu przez tydzień, lub dwa mam ręce całe w bąblach. Po drugie dlatego, że jeśli temperatura w cieniu przekracza 25 stopni Celsjusza, to robi mi się słabo, duszno i normalnie umieram ;).

Wiem, że upały męczą każdego, ale dlaczego to akurat ja tak bardzo źle je znoszę? Nie zawsze tak było. Zaczęło się w roku 2006. Miałam wówczas 12 lat, kręgosłup wymagający podparcia gorsetem ortopedycznym (jeśli ktoś nie wie, jak to cholerstwo wygląda - klik) i spędzałam wakacje we Wrocławiu, gdzie termometry pokazywały grubo ponad 30 stopni. Damn! Zdecydowanie to był czas, w którym pokochałam zimę... i jesień też!


Przypominacie sobie tegoroczne upały? Dały mi tak bardzo w kość, że prawie codziennie plułam sobie w brodę - dlaczego nie organizujemy ślubu w zimie!? Byłam aż tak bardzo zrozpaczona, że postanowiłam zrobić sobie listę argumentów, które przemawiałyby za naszym wyborem. Zatem, dlaczego nie zima?

Ciapa i chlapa

Niestety! W ostatnich latach zima w Polsce częściej kojarzy nam się deszczem, ciapą i chlapą, niż z wspaniale mieniącym się śnieżkiem na mrozie. Zamiast pięknych ślubnych butów bezpieczniej byłoby zdecydować się na jakieś kalosze, a suknię należałoby ciągle trzymać w górze, żeby czasem się nie ubrudziła. Jak dla mnie - za dużo stresów!

Choróbska

Nie mówię wcale, że w lecie nie można się przeziębić, ale na pewno zimą o to łatwiej. Nie dość, że nasi goście mogą akurat zaraz przed naszym wielkim dniem się rozchorować to jeszcze i my jesteśmy narażeni na zgubne działanie bakterii i wirusów. Wyobrażacie sobie, żeby pociągać nosem, kichać i prychać na własnym ślubie? Już nie wspomnę o gorączce czy grypie żołądkowej! Ja podziękuję! Nie dość, że przeziębienia łapią się mnie jak rzep psiego ogona, to jeszcze im bardziej proszę o los, żeby mnie oszczędził, tym gorszą chorobę na mnie ściąga!


Ciemno już, zgasły wszystkie światła...

Nie wyobrażam sobie brać ślubu "w nocy", ani zbyt wcześnie też nie. Jedno i drugie dlatego, że zbyt szybko będzie mi się chciało spać. W związku z tym, dla mnie zima, choćby z tego względu się na sezon weselny nie nadaje. Nie umiałabym znaleźć zadowalającego mnie kompromisu.

Zimno... za zimno

Wiem, ciężko mi dogodzić. Ostatnio zimy są całkiem znośne jeśli chodzi o temperatury, ale nikt nie zagwarantuje nam, że akurat w dzień naszego ślubu nie zrobi się -15, czy -20 stopni Celsjusza. Zmarzną nam nóżki i rączki... i w ogóle przemarzniemy i my i nasi goście. Niee, to zdecydowanie nie dla mnie!


Powinnam chyba zrobić też listę, dlaczego ślub w lecie jest beznadziejnym pomysłem - kilka punktów na pewno bym znalazła. Jednak po analizie wszystkich za i przeciw, muszę przyznać z bólem serca, że na sezon ślubny lato (i wiosna) nadaje się lepiej niż zima (i jesień). Żałuję bardzo, że nasze Polskie zimy nie wyglądają tak, jak na zdjęciach. Wtedy byłabym chyba zimową Panną Młodą :).

A Wy co o tym myślicie? :)



Autorzy zdjęć (od góry): Kimberly Kay, Warmphoto, Sara K Byrne, Carly Mitchell, Jadie Jo
***

Jeśli potrzebujecie pomocy w organizacji wesela, lub macie jakiekolwiek pytania zachęcamy do kontaktu e-mailowego i niezobowiązującego spotkania. Działamy na terenie Krakowa i Rzeszowa :).
tieveil@hotmail.com


You may also like

47 komentarzy:

  1. Tak jak napisałaś. Ślub w zimie w tych czasach w Polsce to za duże ryzyko. Ja bym go też nie podjęła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie! Mimo, że kocham zimę, to za bardzo bym się bała, że coś pójdzie nie tak :)

      Usuń
    2. Solidarność alergików! Ale mimo wszystko marzy mi się "ciepły" ślub w okresie letnim

      Usuń
    3. No niestety! Latem bezpieczniej :)

      Usuń
  2. Ślub w zimie wygląda pięknie ale tylko na zdjęciach, bo rzeczywistość może być taka jak opisałaś, zła pogoda, choroby itp. Zawsze można ślub wziąć wiosną lub latem a potem zrobić sobie sesje zimową poślubną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow! Genialny pomysł z tą zimową sesją! Pojechać w góry, gdzie jest pięknie i śnieżnie ;) Musimy tak zrobic :D dziękuję za inspirację :)!

      Usuń
  3. Ślub w zimie to kompletnie nie dla mnie, ale sesja jest przepiękna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tylko zawsze zastanawiam się jak Młodzi wytrzymują taką sesję, bez kurtek, czapek i szalików :D

      Usuń
  4. Mimo ze jako alergik tez wole zimno to ślub zdecydowanie lepiej zrobić jak jest ciut cieplej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie :). Wtedy ratuje klimatyzacja i jakoś da się to wszystko znieść :)

      Usuń
  5. Ale te zimowe sesje.... Bajeczne!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja brałam ślub latem. Powiem Ci, że zdjęcia wśród śniegu są imponujące!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też bierzemy ślub w lecie, ale rozważamy zimową sesję ślubną :)!

      Usuń
  7. Wydaje mi się, że idealny czas na ślub to czerwiec :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przeżywam wtedy apogeum alergii, więc u mnie odpada :(

      Usuń
  8. Ale z Ciebie oryginał, nienawidzisz wiosny i lata :-) Ja je uwielbiam, ale uwaga, ślub miałam w styczniu. Wprawdzie bez śniegu (a więc bez malowniczych zdjęć) i przejmującego chłodu, ale jednak. Na delikatną, wyciętą suknię miałam nałożony granatowy płaszcz i wystarczyło. Emocje grzały mnie od środka, nie przypominam sobie, żebym zmarzła :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak! Oryginał jak nic :)! Oj emocje na pewno nie dały Ci zmarznąć :)!

      Usuń
  9. Ja mimo wszystko jednak brałabym ślub latem, bo jest ciepło. Ja marznąć nienawidzę :x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak napisałam w poście - dla mnie zima też odpada, jeśli chodzi o ślub i wesele :)!

      Usuń
  10. dlatego ja biorę ślub w wakacje 😊

    OdpowiedzUsuń
  11. dlatego ja biorę ślub w wakacje 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak zdecydowanie bezpieczniej! :)

      Usuń
  12. Może ślub zima to nie bajka, ale zdjęcia zamieściłaś bajkowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Żałuję, że u nas nie ma takich zim! :)

      Usuń
  13. Odpowiedzi
    1. Mnie nieustannie urzeka! Tylko gdzie taką dorwać? Pewnie tylko wysoko w górach :(

      Usuń
  14. Ja za to uwielbiam każda porę roku ^^ serio! Ale ślub chciałabym mieć w sierpniu lub wrześniu... Wtedy jest najpiękniej ^^ Pozdrawiam serdecznie, Panna Joanna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego właśnie ja wychodzę za mąż w sierpniu :D

      Usuń
  15. Mnie właśnie ta ciapa na dworze przekonuje, że zima jest kiepskim czasem na ślub i wesele. Dodatkowo zima to święta, ferie, wyjazdy — obawiam się, że sporo gości odmówiłoby przyjścia, "bo nie ma pieniędzy na prezent", albo "bo wyjeżdżamy daleko na święta i Sylwestra i nie zdążymy wrócić".
    Chociaż przyznam się, że ostatecznie fantazjuję zarówno o imprezie w grudniu, jak i w czerwcu i gdyby to zależało tylko ode mnie, to miałabym ciężko się zdecydować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taak, to prawda! Trzeba to dołączyć do listy argumentów, dlaczego ślub nie w zimie! :)

      No u nas zadecydowały jeszcze rodzinne sentymenty, więc wybór daty wyszedł u nas naturalnie :)!

      Usuń
  16. Ja bym się jednak zdecydowała chyba na lato lub wiosnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W związku z moją alergią to jednak o niebo lepsze lato :D

      Usuń
  17. ja postawiłam na sierpień, ale moja szwagierka wlaśnie planuje na luty. zobaczymy jak bedzie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też na sierpień :)! Trzymam kciuki, żeby pogoda dopisała :)

      Usuń
  18. Zdjecia sa rzeczywiscie przepiekne i mialoby sie ochote zostac zimowa Panna Mloda. Jednak jak dla mnie wiosna i lato to zdecydowanie milsze miesiace.
    Planuje slub 1 maja 2016 wiec poprosze o kciuki aby pogoda w miare dopisala (zadnego deszczu ani sniegu, prosze!).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki!! Na pewno wszystko uda się super! :) To ja poproszę o kciuki, żeby upału nie było w sierpniu! :D

      Usuń
  19. Sama nie snuję takich planów, ale jakbym na dzień dzisiejszy miała wybierać miesiąc na ślub, to powiedziałabym wrzesień lub październik. Już nie upalnie (Też nie przepadam), a nadal słonecznie i różnobarwnie.
    Za to w zimie ślub brali moi rodzice. Moja mama miała do sukienki białe, sztuczne futro. Oryginalnie to wygląda na zdjęciach :) Zgodnie twierdzą, ze w kościele się trzęśli, ale nie wiedzą czy z zimna, czy ze zdenerwowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! Wrzesień i październik to dobre miesiące, choć większa szansa na deszcz :). Nami kierowały jeszcze rodzinne sentymenty, dlatego sierpień. W innym razie pewnie wybrałabym coś chłodniejszego.

      Dlaczego w tych kościołach tak zimno zawsze?:D

      Usuń
  20. Czemu nie... każda pora jest dobra :) jeżeli ktoś lubi zimę. Ale przyznacie wszyscy, że zdjęcia wychodzą przepiękne w tym śniegu i jak marzenie :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Kurcze, az nagle odchciewa mi sie slubu na wyspie, podczas lata :D
    W zimie wszystko mogloby byc jeszcze lepsze :)
    Nie jestem jeszcze przyszla Panna mloda, kiedys na pewno bede :D
    Ale zostane z Wami bo macie naprawde wiele swietnych pomyslow!
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo nam miło! Zostań z nami na dłużej ;)

      Usuń
  22. Mimo, że kocham zimę, to chyba bym się jednak nie zdecydowała...
    Kurczę, ten blog jest świetny, zostaję tu na dłużej! :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Myślę, że masz rację. Ślub zimą to małe ryzyko. Pogoda jest loterią o każdej porze roku, bo i latem może być ulewa, burza, wichura, ale zimą po prostu jest zimno. A przy dużym mrozie lub śniegu goście mogą mieć problem z dojechaniem, z odpalaniem samochodów itp.A sesja zimowa? Żaden problem. Można ją zrobić i za pół roku jak ktoś bardzo chce. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Zawsze się zastanawiałam, dlaczego śluby zimą są bardziej popularne. Dla mnie zima, ten śnieżny klimat, to idealny czas. Kojarzy mi się ze srebrem, sielanką, pięknymi dekoracjami... :)

    OdpowiedzUsuń