Ponoć większość kobiet marzy o swoim ślubie już będąc dzieckiem. Ustalają najdrobniejsze szczegóły, bawią się "w ślub" nucąc M...

Misja Wesele - Wprowadzenie

/
39 Comments


Ponoć większość kobiet marzy o swoim ślubie już będąc dzieckiem. Ustalają najdrobniejsze szczegóły, bawią się "w ślub" nucąc Marsz Wagnera, ubierają firankę na głowę udając pannę młodą, uczą się amerykańskiej (no bo polskich w filmach najczęściej nie ma!) przysięgi ślubnej i... wszystko jest piękne, drogie i z pompą! A ja? Ja zdecydowanie jestem jedną z tych kobiet! Choć nie znalazłam sojusznika w mojej Mamie (jak to bywa w amerykańskich filmach), to nie straciłam zapału i pokochałam tematykę ślubną już wiele lat temu. Jedyne z czym musiałam się zmierzyć, to z faktem, że te dziecięce marzenia - jak się okazało - kosztują i to dużo!


Miałam mieć suknię Very Wang, buty od Louboutina, imprezę w najdroższej sali w mojej okolicy, poprawiny z pompą, gości multum, samochód Porsche, makaroniki dla gości, słodki stół, barmana, wszystkie alkohole świata... Słowem - na bogato miało być! Wyobrażacie sobie moje rozczarowanie jak policzyłam koszta i okazało się, że za nic w świecie nie zmieszczę się w swoim budżecie!? Płacz i zgrzytanie zębów, No przecież miało być tak pięknie!!


No dobra, czas zatem zacząć mierzyć siły na zamiary. Odpuściłam sobie wymarzoną suknie na rzecz równie pięknej (choć i tak przekroczyłam przeznaczony na nią budżet!!!), buty od najdroższego (?) projektanta zamieniłam na Vivienne Westwood w promocji, salę wybrałam najpiękniejszą w mojej okolicy (a w rozsądnej cenie), poprawiny odpuściłam, gości ograniczyłam, samochód olałam całkowicie, prezenty dla gości wymyśliłam lepsze, wszelkich innych atrakcji w ogóle nie wzięłam pod uwagę! Jest taniej, a i tak jestem pewna, że będzie pięknie :)


Wychodzę za mąż 27 sierpnia 2016 za mojego najlepszego przyjaciela. Dokładnie dzień przed naszą ósmą rocznicą zostaniemy małżeństwem. Zostało nam niecałe 8 miesięcy i spędzimy (a raczej ja) je z Wami. Kroczek po kroczku pokaże Wam jak wygląda organizacja wesela od kuchni. Bez ściem, wszystkie blaski i cienie, wszystkie koszta i umowy do wglądu. W trzymaniu się terminów i wcześniej ustalonego budżetu pomoże mi ORGANIZER ŚLUBNY TieVeil. No i oczywiście mój świadek :)

Bądźcie ze mną, komentujcie, opowiadajcie o swoich przygotowaniach, pytajcie i udzielajcie rad! :)

***
Autorzy zdjęć (od góry): Mason and Megan Photography Logan Cole Photography, Tyler Branch,
Follow my blog with Bloglovin


You may also like

39 komentarzy:

  1. W takim razie życzę powodzenia i realizacji marzeń :) Ja swój ślub mam już za sobą, był dość skromny, ale był mój ;) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuje! :) Nie ważne jaki, ważne że swój - najlepszy, najważniejszy, najpiękniejszy :)

      Usuń
  2. Trzymam kciuki za realizację wesela marzeń! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuje! Przydadzą się ;)

      Usuń
  3. Powodzenia w realizacji planów oby wesele było jak z bajki :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Życzę spełnienia marzeń i oby ślub był jak z bajki

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja dla odmiany zawsze marzyłam o skromnym weselu. Powodzenia w realizacji polanów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przez chwilę też, ale pózniej mi przeszło ;)

      Usuń
  6. Ja najpierw marzyłam (jako dziewczynka) potem się zapierałam, że nigdy w życiu (jako nastolatka), a potem poznałam tego jedynego :) I ten dzień był piękny... Wszystkiego dobrego na Nowej Drodze Życia, i pamiętaj to będzie cudowny dzień - bo Wasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się pozna tego jedynego, to właściwie bez znaczenia czy będzie wielki bal, czy małe przyjęcie :)! Dziękuję! :)

      Usuń
  7. jakies 2 tygodnie temu okazalo sie ze moja szwagierka za miesiac bierze cywilny slub. szybko i skromnie. a teraz ja kombinuje co zrobic, zeby bylo bardziej "slubnie"
    moze cos tu podejrze....

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie marzyłam o ślubie, raczej przez całe życie mówiłam, że nie chcę takiej imprezy. Ale... dzień mojego wesela był dla mnie jednym z najszczęśliwszych w życiu! :) Najważniejsze to podejść do tego na luzie i nie starać się zadowolić wszystkich dookoła. To Wy jesteście w tym dniu najważniejsi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, w tym dniu najważniejsi jesteśmy my i nasze miłość :). Co więc może pójść nie tak?:)

      Usuń
  9. Swój ślub i wesele mam co prawda za sobą ale też pamiętam takie rozkminy :) Chciałabym to - ale budżet i zdrowy rozsądek nie pozwala. Jest mnóstwo rzeczy, które można zrobić taniej niż przy pomocy znanych firm ;)
    Nie rezygnuj ze swoich marzen o ślubie, szukaj zamienników, inspiracji, może sama coś wykonasz ;) Ale pamiętaj - że jakby nie było, zawsze będzie pięknie. To TWÓJ Ślub z osobą, którą kochasz i rozpoczynasz z nią wspaniałą przygodę :) Trzymam kciuki za wszytsko co sobie wymarzysz :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Swój ślub i wesele mam co prawda za sobą ale też pamiętam takie rozkminy :) Chciałabym to - ale budżet i zdrowy rozsądek nie pozwala. Jest mnóstwo rzeczy, które można zrobić taniej niż przy pomocy znanych firm ;)
    Nie rezygnuj ze swoich marzen o ślubie, szukaj zamienników, inspiracji, może sama coś wykonasz ;) Ale pamiętaj - że jakby nie było, zawsze będzie pięknie. To TWÓJ Ślub z osobą, którą kochasz i rozpoczynasz z nią wspaniałą przygodę :) Trzymam kciuki za wszytsko co sobie wymarzysz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuje! Niektóre rzeczy postanowiliśmy wykonać sami, żeby oszczędzić trochę pieniedzy, mam nadzieję, że wyjdą równie piękne jak te od specjalistów ;)!

      Usuń
  11. Ja kiedyś też miałam wielkie plany dotyczace ślubu wesela, teraz marzy mi sie tylko idealna suknia, ale wszystko w rozsadnym budzecie, bo w tym dniu najwazniejsze sa milosc i emocje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wybieranie sukni wspominam jako jeden z najgorszych elementów organizacji wesela :D za duży wybór, zbyt wiele modeli mi się podobało, nie mogłam spać w nocy! :p Dobrze, że mam to już za sobą!

      Miłość zdecydowanie najważniejsze, nic nie może zatem pójść nie tak! :)

      Usuń
  12. Moim zdaniem to nie najdroższa sala, suknia, buty czy najdroższe alkohole świata czynią nasz ślub i wesele najpiękniejszym a moment przysięgi małżeńskiej, emocje, miłość, obecność bliskich nam osób. To właśnie rzeczy niematerialne sprawiają, że człowiek może poczuć się szczęśliwie. Takie moje zdanie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Koniecznie załóż profil na Bloglovin! Mam ochotę czytać na bieżąco, ale często zapominam adresy stron, a tutaj byłaby wielka szkoda przegapić :(.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo nam miło! :) Konto założone :)

      Usuń
  14. powodzenia:) pamietam ze tez mialam wymarzona wizje slubu na wiele lat przed faktycznym wydarzeniem;) a potem, gdy moj maz sie oswiadczyl i zaczelismy planowac wizja zmienila sie calkowicie, chociaz nadal pozostala bardzo "nasza". i tak, dzien przed slubem dekorowalismy miejsce (slub mielismy w muzeum, takim malym, klimatycznym), ze slubu razem ze znajomymi pojechalismy na sale kolejka podmiejska, a wszystkie atrakcje i dodatki robilam sama;) do dzis mam ogromna satysfakcje z tego co zrobilismy:) i to tak naprawde fajnie pokazuje ze to nie ogromny budzet jest wazny, by ten dzien byl wyjatkowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! :) My też chcemy robić niektóre rzeczy sami, żeby zaoszczędzić i żeby mieć poczucie, że to NASZ dzień :)

      Usuń
  15. W takim razie życzę jak najmniej schodów do pokonania :) Ja jestem po dwóch ślubach: cywilnym i kościelnym, obydwa dosyć introwertyczne, nietypowe i kameralne :) Mimo wszystko jestem bardzo zadowolona, bo było po naszemu - nie jestem fanką wesel :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)! Ważne, żeby organizować ślub pod siebie i wtedy na pewno wszystko wyjdzie pięknie :)!

      Usuń
  16. Łaaa super :) Uważam, że przygotowania do ślubu wymagają wiele kreatywności więc z przyjemnością się czegoś nauczę. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło! Zaglądaj częściej! :)

      Usuń
  17. Gratulacje:) Czekam na posty:) Dużo sił, zapału i zabawy przy organizacji:)

    OdpowiedzUsuń
  18. ja tez planuje slub w tym roku troche wczesniej bo 13sierpnia i rowniez wychodze za swojego przyjaciela. wyczytalam w komentazach ze suknie juz masz a ja jeszcze nigdzie nie chodzilam za suknia tylko ogladam w necie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to ślubujesz chwilę przede mną! :D Tak, suknie już mam, bo chciałam mieć to szybko z głowy. Nie wspominam tej przygody przyjemnie :D za duży wybór :p

      Usuń
  19. ślub zamyka jeden rozdział zycia i zaczyna się nowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Sylwusiaac933@wp.pl

    OdpowiedzUsuń