Kiedy patrzę na kalendarz i widzę, że już sierpień, to robi mi się słabo. Mój licznik pokazuje 21 dni , do wielkiego dnia, a jest jeszc...

Misja Wesele: Złote rady Panny Młodej

/
17 Comments

Kiedy patrzę na kalendarz i widzę, że już sierpień, to robi mi się słabo. Mój licznik pokazuje 21 dni, do wielkiego dnia, a jest jeszcze TYLE do zrobienia! W domu latamy wszyscy jak poparzeni, co rusz to robię nowe listy 'to do' i przeraża mnie to, że niczego nie mogę jeszcze odznaczyć! Śnią mi się ślubne koszmary, że spóźniam się na ślub, że zapominam o wizycie u fryzjera, że mam brzydką fryzurę rodem z lat 90', że gubimy obrączki, że goście nie przychodzą, że choruję w dniu ślubu. Naprawdę!? Mózgu, naprawdę!? Przysięgam, że jeszcze do niedawna twierdziłam, że jak ma się wszystko idealnie zorganizowane, to stres wcale nie dopada. Okej, dobra. Mój błąd, przyznaję. To było naiwne. Dlatego Wy macie szczęście, macie mnie! Z moimi złotymi radami nie popełnicie błędów i przed ślubem będziecie mieć sielankę i zero nerwów. No dobra, przynajmniej nie popełnicie tych błędów co ja, albo się chociaż postaracie! Bierzemy się w garść Drogie Panie!

1. 'Co masz zrobić dziś, zrób jutro. Będziesz mieć dwa dni wolnego'. To ZUPEŁNIE nie może tyczyć się przygotowań do ślubu. Po prostu nie i już. Polecam raczej patrzeć w drugą stronę - 'Co masz zrobić jutro, zrób dziś. Oszczędzisz sobie nerwów'. Jeśli planujecie cokolwiek wykonać własnoręcznie, to szczerzę radzę zabrać się za to nawet pół roku przed TYM dniem, później wychodzi mnóstwo obowiązków 'na już' i nawet małe pierdółki potrafią zająć Twój czas tak, że nagle budzisz się z ręką w nocniku. Nie polecam. 

Moja Mama, która za zadanie ma wykonać większość #sztukarękodzieła wzięła się za robotę kilka dni temu. Nie chciałybyście słyszeć jej 'entuzjazmu' z jakim pracuje pod presją czasu ;).

A jej warsztat wygląda tak... i jest naszym stołem rodzinnym. Czyli tak - nie mamy gdzie spożywać posiłków! 



2. Rozsadźcie gości przy stołach, zróbcie to najlepiej jak tylko można. Niech ci, którzy za sobą nie przepadają siedzą z daleka od siebie, ci którzy się lubią blisko i wszyscy będą zadowoleni. Ale naprawdę nigdy, przenigdy nie pokazujcie przed weselem tego rozsadzenia NIKOMU. Bo uwierzcie mi, że każdy będzie miał coś do powiedzenia, każdy będzie wiedział lepiej, a w ten sposób nigdy nie dojdziecie do ładu. Razem z Mamą spędziłyśmy 4 godziny na ustalaniu kto, gdzie siedzi. Mucha nie siada, naprawdę! Nie było to proste zadanie, bo moja rodzina nie należy do najbardziej przyjaźnie nastawionych, ale dałyśmy radę i byłyśmy z siebie dumne. Do czasu. Mama pokazała Babci, Babcia poprzestawiała, Mama się wkurzyła, Babcia się obraziła. Nie polecam! 

3. Róbcie porządek na bieżąco. Tym z Was, które zawsze trzymają porządek w domu i miejscu pracy GRATULUJĘ i szalenie zazdroszczę, naprawdę macie łatwiej w życiu! Ja niestety nie należę do pedantek, dlatego za kilka dni zakopię się we własnym bałaganie i na ślub wychodzić będę oknem. W ostatnim czasie przychodziło do mnie wiele paczek, kurierzy zaczęli być moimi najlepszymi przyjaciółmi, a biurko zostało mianowane 'pierdolnikiem roku'. Właściwie wszystko byłoby w porządku, w końcu po ślubie ten bajzel zniknie samoistnie, więc w czym problem? Jak tu przyjąć gości, którzy zjadą się na wesele? Jak wpuścić fotografa i kamerzystę? Wstyd troszkę. Więc moją ostatnią misją jest 'znajdź dla tych rzeczy odpowiednie miejsce'. Gdybym pomyślała o tym na początku, miałabym teraz mniej roboty. Zdecydowanie mniej. 


5. Róbcie listy. Cokolwiek przyjdzie Wam do głowy, czym prędzej to zapisujcie. W natłoku obowiązków istnieje duża szansa, że o czymś zapomnicie. Stąd biorą się te wszystkie koszmary ślubne, potwierdzone info. Wprawdzie jedna lista byłaby może lepszym rozwiązaniem, ale z dwojga złego lepiej mieć milion list, niż żadnej. 

Dobra, z tym milionem może przesadzam, ale mam w telefonie 23 notatki dotyczące ślubu, dwa arkusze kalkulacyjne, jeden projekt w 'Todoist', dwie listy pisane ręcznie i Organizer Ślubny. Kto da więcej!?

6. Wyluzujcie się. Jakkolwiek zabawnie to brzmi, to uwierzcie mi, miesiąc przed ślubem życzenie 'luzu' jest najlepszym życzeniem ever!


***
Autorka pierwszego zdjęcia: Renata Rodewald


You may also like

17 komentarzy:

  1. Złote rady jak najbardziej przydatne :) a Wielki Dzień zbliża się wielkimi krokami.. mnie natomiast ciekawi jaki motyw przewodni wybraliście na swój ślub? :)
    Spokoju i powodzenia! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Motywu nie mamy, tylko kolorystykę przewodnią :) Będzie różowo-szaro-biało :)

      Dziękujemy!

      Usuń
  2. To teraz trzeba będzie rozsadzić Mamę i Babcię ;). Z moich obserwacji wynika, że właśnie punk 2 jest najczęstszym katalizatorem ślubnych konfliktów :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkim nie dogodzimy niestety! Dlatego musimy wypracować jakiś złoty środek i liczyć na wyrozumiałość :D

      Usuń
  3. Mnie to jeszcze nie czeka, ale domyślam się, że to wszystko jest bardzo stresujące. Ale nie martw się, na pewno to będzie cudowny dzień :) Wszystkiego dobrego!

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj gdybym ja to wiedziała 12 lat temu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale na pewno i tak było super? :)

      Usuń
  5. Nam został jeszcze rok, mamy mniej do roboty, bo to tylko przyjęcie, ale makijażystka i fryzjer dalej nie umówione, nie wiem nawet u kogo zapisać się na wizytę, bo normalnie praktycznie ich nie odwiedzam i boję się trafić do partacza...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam poszukać opinii i sprawdzonych specjalistów na forach ślubnych :)!

      Usuń
  6. Powodzenia z przygotowaniami - trzymam kciuki ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. zgadzam się, że zapisywanie i notowanie pomysłów jest bardzo przypadte, taka metoda burzy muzgów jest wskazana, gdyż podczas procesu eliminacji mamy większy obraz możliwości:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Z tego co wiem to z usadzaniem gości jest największy problem:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo przydatne rady w humorystycznej oprawie ;)
    Będę tu częściej zaglądać, bo sama jestem druhną ;o Na szczęście mam jeszcze bardzo dużo czasu.

    Zapraszam do mnie ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszystkie rady zdecydowanie przydałyby mi się pięć lat temu:) najbardziej ta ostatnia

    OdpowiedzUsuń