Kilka tygodni po zaręczynach, a przygotowania jeszcze nie rozpoczęte. Rodzina i znajomi pytają się kiedy ślub, a ja jedyne co wiem, to...

Misja Wesele 2017 - od czego zacząć?

/
2 Comments
 
Kilka tygodni po zaręczynach, a przygotowania jeszcze nie rozpoczęte. Rodzina i znajomi pytają się kiedy ślub, a ja jedyne co wiem, to że pobierzemy się w Polsce. Ale co dalej? Od czego zacząć? Dzięki mini organizerowi od TieVeil, dowiedziałam się, za co powinnam się zabrać w pierwszej kolejności. Jak zaplanować wesele, wyliczyć koszty i przygotować się do ślubu. 


Pierwszy krokiem powinien być WYBÓR DATY ŚLUBU!




    Na początku nie mieliśmy sprecyzowanych dokładnie planów. Może, pobierzemy się za rok, może za dwa. Zaczęliśmy więc od wyboru miesiąca. Czytałam różne porady, aby wybrać ulubioną porę roku, miesiąc w którym się poznaliśmy, albo sezon, który najlepiej pasuje do naszego charakteru. My zdecydowaliśmy się na MAJ. Piękna wiosenna pora, ciepłe dni i chłodniejsze noce. Wszystkie kwiaty rozkwitają a powietrze pachnie bzem. Tak, maj będzie idealny. Następnie wybraliśmy dzień. Tutaj mieliśmy wybór: tradycyjna sobota, czy nowoczesny piątek ? Obecnie wiele osób decyduje się na wesele w dzień tygodnia, który jest ustawowo wolnym dniem od pracy. My jednak postawiliśmy na tradycje. Wybraliśmy ostatnią sobotę maja. Stwierdziliśmy, że pogoda powinna dopisać, w końcu to prawie już czerwiec. Został wiec rok, czy zdecydować się na ślub za dwa lata, aby mieć czas oszczędzić, czy nie ma na co czekać a z kosztami sobie jakoś poradzimy? Ostatecznie przekonał mnie narzeczony, że pobrać się jak najszybciej. Tak wiec rok został wybrany i pełna data ślubu jest ustalona na: 27.05.2017


Kolejnym krokiem jest REZERWACJA URZĘDU STANU CYWILNEGO.



Zgodnie podjęliśmy decyzje, że Nasza ceremonia nie odbędzie się w kościele, tylko przed Urzędnikiem Stanu Cywilnego w USC. Zawsze marzyłam o ślubie w plenerze, w stylu amerykańskim, gdzie ojciec przyprowadzi mnie do ołtarza. Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest zaproszenie urzędnika na naszą uroczystość. Wszystko szło gładko, do momentu realizacji planu. Czego nie przewidziałam wcześniej, aby pobrać się w Polsce z obcokrajowcem, niezbędne są pewne dokumenty. Mój narzeczony musiał złożyć dokumenty poświadczające, iż nigdy nie był w związku małżeńskim lub jest rozwodnikiem oraz złożyć akt urodzenia. Wszystkie dokumenty musiały być wydane z kraju jego pochodzenia i przetłumaczone na język Polski przez tłumacza przysięgłego. Sprawiło to nam trochę problemów, ale nie ma rzeczy niemożliwych. ;)

W międzyczasie zabraliśmy się za tworzenie LISTY GOŚCI.


To dość przyjemny element przygotowań, o ile rodzina nie liczy ponad 200 kuzynów i cioć. My nie mamy aż tak dużych rodzin, więc wesele będzie średniej wielkości. Tym bardziej, że połowa osób zaproszona jest z zagranicy. Nasze wesele planujemy na ok. 80 osób. Natomiast zaprosiliśmy nieco ponad 90 osób, z uwagi na fakt, że część osób z zagranicy, może nie przyjechać. Uwzględniliśmy cale nasze rodziny, najbliższych przyjaciół, znajomych rodziców i kilka osób, które według naszych mam zaprosić wypada.



Przy tworzeniu listy gości, od razu pojawia się pytanie o ŚWIADKÓW.

Na świadka mój narzeczony wybrał swojego brata czyli osobę z najbliższej rodziny, a ja zaufaną bliską przyjaciółkę. W końcu to swojego rodzaju zaszczyt, osoby te będą mogły poświadczyć osobiście ważność naszego aktu małżeństwa według prawa. Dodatkowo, bycie świadkiem łączy się, również z obowiązkami. Świadek opiekuje się obrączkami, świadkowa czuwa nad wyglądem panny młodej - poprawia suknie welon, itp. Oprócz samych świadków, w zależności od stylu wesela warto pomyśleć o wyborze druhen i drużbów. Nasze wesele będzie w stylu amerykańskim, toteż myślę, żeby oprócz naszych świadków mieć również tzw. „bridesmaids” and „groomsmen” ;) Wtedy druhny i drużbowie pojawią się w orszaku pary młodej. Będą asystować przed ślubem w wyborze garderoby, dodatków, organizacji wesela jak i na samym weselu.



Podstawy mamy za sobą, nasze rodziny już są szczęśliwe, że zaczęło robić się coraz ciekawiej. Zaczęliśmy przygotowywać budżet, płacić zaliczki i opłaty urzędowe. Czas leci tak szybko, do przygotowania jeszcze milion rzeczy, a my nie jesteśmy nawet w połowie.

Już robi się trochę trudniej, ale zarazem ekscytująco. Nie mamy jeszcze strojów, zaproszeń, kwiatów, tortu, nie umiemy tańczyć, a czasu jest coraz mniej!

Ale właśnie przed chwilą dostałam telefon z TVN Style o zakwalifikowaniu się do programu z Izabelą Janachowską!!! Na pewno rozwiążemy z Nią problem braku sukni ślubnej i sukien dla druhen. W następnym wpisie „Misja Wesele 2017” podzielę się z Wami dalszymi informacjami i opowiem kiedy będziemy kręcić program z TVN style.


Fot.  www.organizacjawesela.blogspot.com,www.blog.kraina-skubow.pl,www.planowaniewesela.pl, https://urodaizdrowie.pl/swiadkowie-druhny-i-druzbowie





You may also like

2 komentarze:

  1. Gratuluję udziału w programie! Fajny taki poradnik - bo niby wesele prosta rzecz, ale gdybym miała je teraz organizować pewnie nie wiedziałabym, od czego zacząć. :) Fajnie, że zdecydowaliście się na ślub na dworze!

    OdpowiedzUsuń
  2. Moze nie teraz, ale niedlugo przyda sie na pewno :)

    OdpowiedzUsuń