To będzie moja misja. Póki co - najpoważniejsza, największa, najważniejsza w moim życiu. Tyle rzeczy do ogarnięcia, tyle emocji - tych dob...

Misja wesele 2016

/
2 Comments
To będzie moja misja. Póki co - najpoważniejsza, największa, najważniejsza w moim życiu. Tyle rzeczy do ogarnięcia, tyle emocji - tych dobrych i tych złych, tyle obowiązków, ale też... TYLE przyjemności! Właściwie, to mam chyba obsesję na punkcie ślubnych rzeczy, więc gdzieś muszę dać temu upust. Poza tym, mam nadzieję, że moje wskazówki i moje doświadczenia będą pomocą w organizacji Waszych wesel (i mniejszych imprez też).

Dobra rada na początek - znajdźcie najlepszego, zaangażowanego świadka. To już połowa (no, w moim przypadku 90%) sukcesu!

Ruszamy 1 stycznia 2016 - koniecznie bądźcie ze mną! :)

2 komentarze:

  1. Powodzenia, zapału, entuzjazmu i radości, no i od czasu do czasu odrobiny, nieświętego pokoju.

    OdpowiedzUsuń